Strona główna  »  Publikacje   »   Polityka „local content”

Polityka „local content”

Ministerstwo Aktywów Państwowych coraz wyraźniej promuje koncepcję „local content”, czyli zwiększania udziału krajowych przedsiębiorstw w strategicznych inwestycjach realizowanych przez spółki z udziałem Skarbu Państwa. Projekt prezentowany jest jako element budowy odporności gospodarczej, wzmacniania krajowych łańcuchów dostaw i zwiększania udziału polskich firm w wielkoskalowych inwestycjach infrastrukturalnych oraz energetycznych.

W ostatnich miesiącach MAP przedstawiło zarówno ogólną definicję „komponentu krajowego”, jak i konkretne wskaźniki pozwalające określać poziom „krajowości” podmiotów uczestniczących w projektach inwestycyjnych. Jednocześnie rząd podkreśla, że działania mają pozostawać zgodne z zasadami jednolitego rynku UE i nie prowadzić do formalnej dyskryminacji zagranicznych przedsiębiorców.

Zgodnie z założeniami MAP „komponent krajowy” ma oznaczać wartość towarów lub usług wyprodukowanych albo świadczonych przez podmiot krajowy. W praktyce resort chce stworzyć system raportowania pokazujący, jaka część wartości inwestycji pozostaje w polskiej gospodarce. W pierwszej kolejności rozwiązanie ma zostać przetestowane w sektorze energetycznym.

Istotnym elementem projektu jest opracowany przez resort zestaw kryteriów określających stopień „krajowości” przedsiębiorstw. Poszczególnym wskaźnikom przypisano konkretne wagi:

  1. 25 proc. – siedziba jednostki dominującej najwyższego szczebla w Polsce,
  2. 25 proc. – główny przedmiot działalności wykonywany w Polsce,
  3. 15 proc. – rezydencja podatkowa w Polsce,
  4. 15 proc. – zatrudnianie ponad połowy pracowników rozliczających podatki i składki w Polsce,
  5. 10 proc. – prowadzenie działalności w Polsce przez minimum trzy lata,
  6. 10 proc. – generowanie ponad połowy obrotów na rynku krajowym.

Równolegle Główny Urząd Statystyczny ma opracować metodologię pomiaru udziału krajowego komponentu w inwestycjach, a spółki Skarbu Państwa mają raportować dane dotyczące struktury wykonawców i podwykonawców. Projekt zakłada również tworzenie KPI dla zarządów spółek państwowych związanych z realizacją polityki local content.

W praktyce oznacza to próbę odejścia od dominującego przez lata modelu zamówień opartych przede wszystkim na kryterium najniższej ceny. Rząd argumentuje, że przy inwestycjach liczonych w setkach miliardów złotych większa część środków powinna pozostawać w krajowej gospodarce, wspierając lokalnych dostawców, kompetencje przemysłowe i miejsca pracy.

Dotyczy to przede wszystkim sektorów uznawanych za strategiczne – energetyki, infrastruktury, kolei, obronności czy nowych technologii. Podobne mechanizmy funkcjonują także w innych państwach europejskich, choć zazwyczaj mają bardziej pośredni charakter i opierają się na przykład na wymaganiach dotyczących bezpieczeństwa dostaw, innowacyjności czy odporności łańcuchów logistycznych.

Możliwe jest także zwiększenie znaczenia kryteriów pozacenowych w przetargach oraz większe oczekiwania wobec wykonawców dotyczące lokalnego zaplecza produkcyjnego, zatrudnienia czy obecności operacyjnej w Polsce. W praktyce może to skłaniać część zagranicznych firm do silniejszego zakorzenienia działalności na polskim rynku.

Jednocześnie pojawiają się pytania o wpływ nowych regulacji na konkurencyjność rynku i zgodność projektowanych rozwiązań z zasadami unijnego rynku wewnętrznego. Polska pozostaje bowiem częścią systemu opartego na swobodzie przepływu kapitału, usług i przedsiębiorczości. Oznacza to, że państwo nie może wprost preferować wyłącznie podmiotów krajowych ani zamykać rynku przed firmami z innych państw UE.

Ministerstwo Aktywów Państwowych podkreśla, że projekt nie ma charakteru protekcjonistycznego i nie wyklucza przedsiębiorstw zagranicznych. Kluczowe ma być nie pochodzenie kapitału samo w sobie, lecz realny wkład gospodarczy w Polsce – zatrudnienie, podatki, działalność operacyjna czy udział lokalnych dostawców.

To właśnie ten element będzie prawdopodobnie najważniejszy z punktu widzenia praktyki rynkowej i potencjalnych sporów regulacyjnych. W państwach Unii Europejskiej działania wspierające lokalny przemysł są dopuszczalne, o ile mają charakter proporcjonalny i nie prowadzą do jawnej dyskryminacji uczestników rynku ze względu na narodowość kapitału.

Dla krajowych przedsiębiorstw, w szczególności średnich podmiotów produkcyjnych i technologicznych, polityka local content może stanowić szansę na zwiększenie udziału w dużych projektach infrastrukturalnych, energetycznych czy przemysłowych. Wprowadzenie wskaźników oceniających stopień „krajowości” przedsiębiorstwa może bowiem prowadzić do większego znaczenia lokalnych dostawców i podwykonawców w strukturze realizowanych inwestycji.